Gruzja: śmierć Szewardnadze

Na początku lipca zmarł Edward Szewardnadze były gruziński minister spraw zagranicznych. Popularny zagranicą, w swojej ojczyźnie budzi więcej kontrowersji.

 

            Szewardnadze to przede wszystkim przedstawiciel sowieckiej nomenklatury.  W wieku 18 lat wstąpił do Komsomołu, dwa lata później był już w partii. Jednak sprawując najwyższe urzędy w partyjnej administracji w Tbilisi podjął bezpardonową walkę z korupcją. A więc umiał iść pod prąd ówczesnym tendencjom w ZSRR, gdzie korupcja uchodziła za zjawisko powszechne. Jednocześnie jednak zdecydowanie zwalczał dysydentów. Jako sowiecki minister spraw zagranicznych przyczynił się do upadku ZSRR, uważając to Związek za swą drugą, jeśli nie pierwszą ojczyznę.

            Do historii Gruzji mógł jednak przejść tak naprawdę w latach 90-tych. Objąwszy władzę po pierwszym prezydencie Zwiadzie Gamsachurdii dostał  mandat do uporządkowania znajdującej się na granicy wojny domowej ojczyzny. Już w 1992 roku został przewodniczącym Rady Państwa. W 1995 otrzymał od społeczeństwa potężne zaufanie zdobywając 74% głosów w wyborach prezydenckich. Jako prezydent łączył jednak sukcesy z porażkami, wielkość z małością. Wygasił napięcia, rozpoczął budowę państwa, ale stworzył wokół siebie skorumpowaną klikę i w pewnym momencie stał się hamulcowym zmian. Utrwalił prozachodnią orientację Tbilisi ale jednocześnie szukał oparcia w Rosji. Wreszcie stworzył wokół siebie grupę reformatorów na czele z Michaiłem Saakaszwilim ale wstrzymał te reformy gdy zaczęły zagrażać pozycji jego ludzi. I w końcu rozpisał wolne wybory, po czym je sfałszował.

            Zmarły prezydent był politykiem pełnym sprzeczności. Być może to kolejny przykład człowieka nomenklatury, który nieoczekiwanie znalazłszy się w głównym nurcie historii dokonuje wyborów, próbując godzić własne sumienie z mentalnością „homo sovieticus”. Szewardnadze mógł przejść do historii jako wielki gruziński przywódca. Przechodzi jako postać budząca różne, nierzadko skrajne emocje. Niemniej skrajne niż jego następca.

 

Łukasz Kołtuniak

Wszelkie prawa zastrzeżone © Polityka i Dypolomacja 2013 | Projekt i wykonianie Jerzy Waśko Studio graficzne Kraków
Menu