Parlament Europejski: powyborczy podział stanowisk

Europarlamentarzyści ponownie wybrali Martina Schulza Przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, na kolejne 2,5 roku, czyli do stycznia 2017 roku. Został on wybrany 409 głosami, przy 612 ważnych głosach oddanych podczas pierwszej tury głosowania.

Martin Schulz jest pierwszym, w historii Parlamentu Europejskiego, przewodniczącym, który został wybrany na kolejną kadencję. Jego wybór nie był zaskoczeniem, gdyż doszło do porozumienia w tej sprawie pomiędzy największymi frakcjami - chadekami, czyli Europejską Partią Ludową, w której zasiada 221 posłów i socjaldemokratami posiadających 190 deputowanych. Obie grupy ustaliły, że ich przedstawiciele, kolejno przez dwa i pół roku sprawować będą przewodnictwo. Ponieważ na szefa Komisji Europejskiej najprawdopodobniej w połowie lipca, zatwierdzony zostanie kandydat chadeków Jean Claude Juncker, socjaliście przypadło kierowanie Parlamentem Europejskim.

Martin Schulz zdecydowanie pokonał trzech kontrkandydatów wygrywając wybory w pierwszej turze z wynikiem 409 głosów. Jego rywale uzyskali gorsze wyniki - Sajjad Karim (ECR, Wielka Brytania) 101, Pablo Iglesias (GUE, Hiszpania) 51 oraz Ulrike Lunacek (Zieloni/EFA, Austria) 51. Zgodnie z Regulaminem Parlamentu Europejskiego, aby zostać wybranym, Przewodniczący musi uzyskać bezwzględną liczbę głosów, czyli 50% i jeden głos. Głosy puste lub nieważne nie są brane pod uwagę, podczas obliczania wymaganej większości.

W swoim wystąpieniu Martin Schulz podkreślił, że w nadchodzących latach UE musi zmierzyć się z wieloma wyzwaniami takimi jak wysokie bezrobocie wśród młodych ludzi, co stanowi jeden z największych problemów wśród obywateli UE oraz rodzi desperację i brak nadziei w Europie, a to z kolei jest zagrożeniem dla demokracji. Kolejne zadania według nowego Przewodniczącego PE to m.in. polityka migracyjna, która rozwiąże problem nielegalnej imigracji, zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego, zwalczanie skutków ocieplenia klimatu, jak również pomoc w rozwiązaniu konfliktów w regionach sąsiadujących z UE, w tym Syrii i na Ukrainie. W dniu 1 lipca zostało również wybranych czternastu wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego. Sześcioro z nich już podczas pierwszego głosowania uzyskało wystarczającą ilość głosów, troje podczas drugiego, a pozostałych pięciu, zwykłą większością głosów, podczas trzeciego głosowania. Pośród nich znalazł się polityk PiS Ryszard Czarnecki, reprezentujący frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a który w PE zasiada już po raz trzeci.

Ponadto, w czasie sesji inauguracyjnej frakcje polityczne i delegacje narodowe podjęły ostateczne decyzje co do podziału stanowisk w poszczególnych komisjach i podkomisjach. Przewodnictwo komisji przemysłu, badań i energii (ITRE) objął na dwa i pół roku Jerzy Buzek, natomiast na drugą połowę kadencji zastąpi go Janusz Lewandowski. Komisja ITRE jest jedną z najważniejszych w PE. Polska delegacja w EPL zrezygnowała też z prestiżowej funkcji wiceprzewodniczącego europarlamentu dla swojego kandydata, w zamian za więcej stanowisk szefów komisji, mających realny wpływ na tworzenie prawa unijnego. Europosłowie PO-PSL są drugą po Niemcach najmocniejszą narodową delegacją we frakcji centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej. Dlatego też mogli wynegocjować stanowiska przewodniczących aż trzech komisji PE. Polsce udało się więc uzyskać stanowisko szefa komisji rolnictwa (AGRI) dla Czesława Siekierskiego (PSL) oraz komisji spraw konstytucyjnych (AFCO) dla Danuty Huebner (PO). Z kolei europosłanka PiS, była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga została przewodniczącą komisji bezpieczeństwa i obrony (formalnie jest to podkomisja w komisji spraw zagranicznych PE). Polscy europosłowie obejmą też stanowiska wiceprzewodniczących ośmiu komisji.

Stanowiska szefów komisji podzieliły już między sobą poszczególne frakcje. Najliczniejszej frakcji centroprawicowej przypadły komisje: spraw zagranicznych; rolnictwa; ochrony środowiska, zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywności; przemysłu, badań naukowych i energii; prawna; rybołówstwa; spraw konstytucyjnych oraz kontroli budżetowej. Socjaliści obejmą komisje: spraw gospodarczych i monetarnych, kultury i edukacji; rozwoju; handlu międzynarodowego; swobód obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych; praw kobiet oraz podkomisję praw człowieka. Z kolei liberałom przypadną komisje budżetowa i rozwoju regionalnego, konserwatystom - komisja rynku wewnętrznego i ochrony konsumentów oraz podkomisja bezpieczeństwa i obrony. Natomiast Zielonym - komisja transportu, a lewicy - komisja zatrudnienia i spraw socjalnych.

 

Magdalena Soja

Wszelkie prawa zastrzeżone © Polityka i Dypolomacja 2013 | Projekt i wykonianie Jerzy Waśko Studio graficzne Kraków
Menu